Humor myśliwski

Pomyłka podczas polowania...
- Dlaczego na polowaniu strzelał pan do swojego kolegi? pyta sędzia na rozprawie.
- Wziąłem go za sarnę.
- A kiedy spostrzegł pan swoją pomyłkę?
- Kiedy sarna odpowiedziała do mnie ogniem...
Koniec polowania...
W jaki sposób dawniej myśliwi kończyli udane polowanie?
- Strzelali sobie "po jednym".
Cud na polowaniu...
Myśliwy przechwala się przed kolegami swoją pewną ręką i niezawodnym okiem. Aby zademonstrować swoje umiejętnści strzeleckie, strzela do przelatującej gęsi. Gęś ma sie dość dobrze i leci dalej. 
- Koledzy, cud! cud! - woła do kolegów! - Pierwszy raz w życiu widzę lecącą martwą gęś!
Przy ognisku...
Po polowaniu siedzących przy ognisku myśliwych pyta prowadzący dzisiejsze łowy:
- czy wszyscy wrócili z polowania?
Wszyscy.
- Byli cali i zdrowi?
Tak!
- Chwała Bogu! Więc to jednak był jeleń!
Podanie do koła...
Panie Prezesie, przyniosłem podanie o przyjęcie mnie do Koła Łowieckiego. 
- dobrze. Niech je Pan wstawi do lodówki....
Aportująca krowa...
Myśliwy podczas polowania oddał strzał do łani żerującej na pobliskiej łące. Niestety zamiast w łanię, trafił w krowę pasącą się na łące. Wystraszony i przewidujący konsekwencję tego, co się stało, przypomniał sobie o zającu, którego ma w plecaku jeszcze z porannych pędzeń. Wyjął go, włożył krowie do pyska i czeka. W tym czasie przybiegł przerażony rolnik, który usłyszał strzał i zobaczył padającą krowę. 
- " Coś ty zrobił? Odpowiesz mi za to! " - ryczał wściekły!
- "To ty mi odpowiesz" - odpowiedział spokojnie chytry myśliwy. Nie widzisz, że ona kłusowała?
Przygoda z zającem....
Myśliwy opowiada koledze swoją przygodę łowiecką:
- Tego dnia polowałem na zająca. Już miałem go na muszce, gdy nagle z krzaków wyskoczył lis i wbił zęby w kark zająca. Nie zdążyłem wystrzelić, gdy nagle z góry jak pocisk spadł jastrząb, chwycił w szpony lisa oraz zająca i uniósł ich w powietrze.
- I co? I co dalej?
Mierzę dokładnie ze sztcera, strzelam  - spada lis. Mierzę drugi raz, strzelam - spada jastrząb.
- A zając? Co z zającem?
- A zając, jak to zając, polecieał dalej...
Na polowaniu...
Na polowaniu Fąfara pyta stojącego obok myśliwego:
- Jak strzeliłem?
- Znakomicie, gdyby jeszcze tylko ten jeleń stał trochę bardziej w lewo.
Początkujący myśliwy...
Początkujący myśliwy przed swoim pierwszym polowaniem pyta łowczego:
- Dlaczego naszych naganiaczy  nie ma tak długo ? 
- Pewnie żegnają się ze swoimi  rodzinami...
Początkujący myśliwy
Początkujący myśliwy tłumaczy swojemu sąsiadowi: " Nie ma batdziej chytrych zwierząt od lisa". Wczoraj przez cały dzień tropiłem jednego lisa, a gdy w końcu go zatrzeliłem, okazało się, że to pies!
Niewyspany miś
Zima, las, pada śnieg. Po lesie chodzi podenerwowany niedźwiedź.
To złamie choinkę, to kopnie w drzewo, to pogoni wilka - ogólnie - mocno wściekły! Chodzi i gada:
- Po jaką cholerę piłem tę kawę we wrześniu...
 Cięta odpowiedź
Niedzielny myśliwy do ładnej dziewczyny:
- No! mała, nie boisz się mnie?
- Ja nie, ale tata się boi - bo to naganiacz ...
To już drugi...
Kolega Antoni dzielnie się dziś spisał na polowaniu: trafił zająca.
Uradowany tym szczęśliwym strzałem staje w pozie zwycięzcy i woła rozpromieniony:
To już drugi!!!
- Czy od rana? - pyta sąasiad.
- Nie, od 1997 roku!
Trzy zające
Myśliwy chwali się przed kolegami, że jednym strzałem upolował 3 zające.
- Jak to możliwe? pytają zaciekawieni koledzy?
Jednego trafiłem w brzuch, drugi zemdlał ze strachu,a trzeci udawał zabitego więc i jego też wziąłem ze sobą.
Zajączek
Kopyra mówi do zajączka:
- Teraz zatkaj sobie słuchy.
Dlaczego?
- Za tamtym drzewem zaczaił się myśliwy.
Boisz się, że trafi?
- Nie. Nie chcę, żebyś słyszał, co powie, kiedy spudłuje!
Teściowa
Strzela ojciec w sadzie z dubeltówki, a małoletni syn podaje mu breneki. w pewnym momencie synek pyta:
- tato, dlaczego babcia tak skacze od jabłonki do jabłonki?
Na to ojciec odpowiada!!!
Dla ciebia babcia, a dla mnie teściowa...
Nie gadaj synu tyle, tylko podawaj naboje!!!
Dwaj młodzi myśliwi
Dwaj młodzi myśliwi strzelili dzika. Wypatroszyli i ciągną do samochodu. Zasapali się i robią przerwę. 
Nadchodzi w tym czasie stary myśliwy, popatrzył i mówi: nie ciężko wam za tylne biegi ciągnąć? Za przednie, z włosem będzie dużo lżej i poszedł. Młodzi odpoczęli, złapali za przdnie biegi  i ciągną. Zasapali się z nowu, stanęli. Mówi jeden do drugiego: wiesz, do bani ten jego sposób, może i z włosem to lżej, ale do samochodu to mamy teraz na pewno dużo dalej!
Kobiety na polowaniu
Dlaczego jest tak mało polujących kobiet?
- Bo w czasie polowania trzeba zchowć milczenie.
Plowanie na lisy
Myśliwi urządzili sobie  polowanie na lisy. W lesie zapanował popłoch, wszystkie zwierzęta poddenerwowane, lisy zaczęły uciekać, ale z nimi ucieka też zając. Jeden lis go zobaczył  i pyta: 
- Ty, zając, a ty po co ty uciekasz? Przecież to polowanie na lisy, a ty nie jesteś  lis tylko zając. 
Zając na to:
A zdążysz się wytłumaczyć?
Pechowy powrót
Pech chciał, że myśliwy wcześniej wrócił z polowania niż zapowiadał. W domu zastał w sytuacji dwuznacznej żonę i swojego dobrego przyjaciela. Wyrwał sztucer z futerału, trzęsącymi się rękoma szukał amunicji, krzycząc, że zastrzeli takiego przyjaciela! Żona załamując ręce, błagając, mówi: 
Jasiu, co ty chcesz zrobić? Ojca swoich dzieci chcesz zastrzelić? Opanuj się!
Pakowna torba
Wychodzę z domu na polowanie. Tuż za płotem zając, no to ja bach - i do torby. Idę dalej, wypatrzyłem stadko kuropatw, i co robię? Bach, bach i do torby. Wychodzę za lasek i widzę sarny, bez zastanowienia, bach, bach i do torby. 
- Zaraz, zaraz kolego, jaka duża jest ta troba?
Normalna!
Do torby sięgam po naboje.
Po co naboje?
Myśliwy wybiera się na polowanie i nie bierze naboi.
- Dlaczego nie bierzesz naboi? pyta żona.
Tak taniej, a na jedno wychodzi...
Kulawy zajączek
Idzie zajączek lasem i kuleje na jedną łapkę. Spotyka go drugi zajączek i pyta:
- Co się stało?
- Myśliwy?
- Postrzelił?
- Nie, nadepnął!
Hobby
W parku, na ławeczce rozmawia ze sobą dwóch starszych panów:
- Jakie hobby miał pan w młdości, pyta jeden z nich?
- Kobiety, oraz polowanie.
- A na co pan polował?
- Na kobiety!
Hierarchia ważności
Co i w jakiej kolejności jest najważniejsze dla myśliwego?
- Strzelba, pies i żona.
Delikatny spust
Myśliwy pyta swego kolegę:
- Jak ty to robisz, że na upolowanych przez ciebie kaczkach nigdy nie widać śladów postrzału?
- Zawsze bardzo delikatnie naciskam spust strzelby!
 Polizałbym...
Na jednym z polowań zbiorowych koleżanka trafia pierwszego w życiu dzika. Po zakończeniu pędzenia prowadzący polowanie dokonuje "chrztu myśliwskiego" znacząc czoło i policzki koleżanki farbą pozyskanego dzika. A że kobietka była blondi i niczego niczego jej nie brakowało, odzywa się jeden z kolegów mówiąc: " maluj, maluj ją nawet całą, a ja  chętnie później ją dokładnie obliżę"...
 Fąfarowa
W sklepie myśliwskim sprzedawca pyta Fąfarową: " Po co pani śrut? Przecież pani nie poluje?"
- Wepchnę go do cielęciny, a jak jeszcze posypie ją przyprawą do dziczyzny, to znajomi uwierzą, że mój mąż w końcu coś upolował.
Dwa psy...
Początkujący myśliwy wyrusza na polowanie z dwoma psami. Po godzinie wraca. 
Co się stało -  pytają koledzy? Wróciłeś po nowe naboje?
- Nie, po nowe psy.
Strzelec
Fąfara wraca z polowania i mówi do żony:
- " Nie wierzę w asrtologię!" Urodziłem się w znaku Strzelca, a jeszcze nigdy niec nie upolowałem!
Uparty bażant
Na polowaniu Fąfara strzela do bażanta, który właśnie poderwał się do lotu.
 - Trafiłem! Cieszy się Fąfara! Nawet pióra poleciały!
- To prawda, potwierdza  sąsiad na stanowisku obok. Pióra poleciały, ale razem z bażantem.
Prawie dzikie kaczki
Fąfara chwali się sąsiadowi:
- Podczas ostatniego polowania ustrzeliłem 3 kaczki.
- Dzikie kaczki?
- Dzikie to one nie były, ale ta ich właścicielka...
Powrót z polowania
Wraca mąż z polowania do domu i od progu woła do żony:
- Rozbieraj się i do łóżka!
Żona nieco zaskoczona, 20 lat pożycia i nigdy się tak nie zachowywał...
Zaciekawiona, wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka.
Mąż też, raz - dwa pozbył sie ubrania, wskakuje do łózka, przykrywa żonę i siebie kołdrą, razem z głowami i pokazuje:
- Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza!
Zajączek
Niedźwiedź złapał zajączka, a ten drze się w niebogłosy:
- Jak mnie zaraz nie wypuścisz i nie przeprosisz, to,to...
- To, co?!
- To trudno...
Lis i zając
Zajączek wpada do lisiej nory i pyta:
- Jest ojciec?
- Nie ma...
- Jest matka?
- Nie ma...
- A chcecie w te rude pyski?
Gramy w karty
Miś, zajączek, lis i wilk grają w karty. Lis oszukuje. Po pewnym czasie wstaje niedźwiedź i mówi:
- Ktoś tu oszukuje! Nie będę pokazywał palcem, ale jak strzelę  w ten rudy pysk...
Niedźwiedź
Niedźwiedź każdego, kogo spotka w lesie, bije jajami po plecach.
Przechodzi zajączek. Niedźwiedź bije go jajami, a zajączek płacze i śmieje się.
Niedźwieź pyta się zajączaka:
- Dlaczego płaczesz?
- Bo mnie boli.
- A dlaczego śmiejesz się?
- Bo jeż idzie!
Zajączek
Siedzi zajączek w krzakach i coś sobie z dupci wyciska. Podchodzi jeżyk i pyta:
- Co, wągierek?
- Nie, śrucik...
 Pudlarz
Do licha! Spudłowałem już dziesiąty raz! Chyba palnę sobie w łeb?!
- A trafisz? Pyta sąsiad na stanowisku obok.
Szczery pies
Myśliwy mówi do kolegi: 
- Podobno sprzedałeś swojego psa myśliwskiego, którego tak bardzo lubiłeś?
- Tak. Ostatnio był nie do wytrzymania.
Ilekroć opowiadałem historie z moich polowań, on przecząco kręcił łbem.
Zebranie
Trwa zebranie  członków koła łowieckiego:
- Koledzy, mam świetne miejsce na niedźwiedzia. Trzeba tylko z godzinkę lub dwie cierpliwie poczekać.
- W zasadzce?
- Nie. Aż cyrkowcy skończą wcześniejsze numery...
Pokot
Myśliwi znoszą na polanę ustrzeloną dziś zwierzynę. Nagle spostrzegają, że wśród troefeów leży jakiś człowiek. Natychmiast wezwano pogotowie. Lekarz swtierdził zgon, a na karcie napisał: " Lekka rana postrzałowa. Śmierć nastąpiła wskutek wypatroszenia".
Kukułka
Rozprawa w sądzie. Na ławie oskarżonych myśliwy opowiada swoją wersję wydarzeń:
Idę sobie przez las z moją strzelbą, słyszę,  w pobliżu, na drzewie  kuka kukułka. Jako, że wcześniej nic  nie upolowałem, to pomyślałem: " strzelę sobie".
Na to oskarżyciel jąkała:
Wysoki sssądzie, iiiiiidę pppprzez llllas i wwiddzzę  pppijjjjanego  mmmyśliwego, więc wbiegłem nnna dddrzewo i kkrzzyczę: " kukukukur......wa, nieeee strzelaj!"
Niedżwiadek
Myśliwy wpadł do niedźwiedziej jaskini. Rozgląda się - pusto, tylko na śrdoku jaskini na nocniku siedzi mały niedźwiadek.
- Tata w domu? zapytał lękliwie myśliwy.
- Nie.
- A mama - w domu?
Też nie.
- No to szczeniaku po tobie! Mruknął złowieszczo myśliwy ściągając fuzję z ramienia.
- BAAABCIAAAAAA!
Poranne kaczuszki
Myśliwy FRANEK wstaje wcześnie rano na kaczki ( tak po cichu, aby nie obudzić żony). Szybko ubiera się, łapie strzelbę i wychodzi. Na podwórku stwierdza, że pies gdzieś zwiał, a pogoda bardziej barowa. Zniechęcony wraca do domu, szybko się rozbiera i wślizguje pod pierzynę. Nagle słyszy głos żony: 
- " Ty zobacz STASIU, jaki ten mój stary głupi: taka pogoda, a on za kaczkami biega".
Gienek i Józek
Szedł Gienek na polowanie na dzika i zabrał ze sobą Józka. Siedzą na ambonie, a Józek słyszy jak łamią się gałęzie, więc szturcha Gienka i pokazuje mu miejsce, skąd dochodzą trzaski.
Gienek popatrzył i pokiwał głową do Józka,więc ten myślał, że Gienek to słyszał.
Siedzą, siedzą, trzaski coraz głośniejsze, Józek szturcha go po raz drugi, a Gienek znów popatrzył, pokiwał głową i odwrócił się w drugą stronę.
Józek patrzy, a tu pod samą amboną stoi ogromny dzik.
Szturcha Gienka jak cholera i pokazuje palcem spód ambony, a Gienek spojrzał na niego jak wcześniej i znów się odwrócił.
Józek już nie wytrzymał, wziął strzelbę, przymierzył do dzika i bach, bach - wypalił dwa razy. Dzik jaki długi i wielki, zwalił się na ziemię i leży.
Gienek odwrócił się powoli do Józka i krzyczy: "cicho Józek, bo coś słyszałem..."
 Niezłe sito...
Podczas polowania myśliwy przypadkowo strzelił sobie śrutem w krocze. Odtransoprtowano go do szpitala i zoperowano.
Gdy mężczyzna wybudził się z narkozy natychmiast sprawdza, czy powiodła się operacja? Profesjonalizm lekarzy go zaskakuje - o dziwo wszystko ma na miejscu. Po chwili podchodzi do niego chirurg, który wykonywał ten skomplikowany zabieg i wręcza mu wizytówkę.
 - To adres mojego brata, umówiłem go z Panem na jutro. Proszę koniecznie pojawić sie  u niego.
 Pacjent ogląda wizytówkę z niedowierzaniem, obracając ją kilka razy.
 - Panie doktorze, ale tu jest napisane, że on zawodowo zajmuje sie grą na flecie!
 I właśnie on Panu pokarze, jak rozkładać palce, żeby nie nasikać sobie w oko.
 Sposób na odchudzanie...
Jaki jest  myśliwski sposób na odchudzanie?
 - Jeść tylko dziczyznę, którą się samemu upolowało!
 Polowanie na niedźwiedzia
Myśliwy opowiada  koledze o swoim polowaniu na niedźwiedzia:
- Biegnę za nim przez krzaki,  nagle zatrzymał się i  ruszył w moją stronę ! To ja fuzję z pleców i w nogi! Niestety, poślizgnąłem się  i upadłem na ziemię.
- O rety, ja to bym ze strachu w portki narobił!
- A ty myślisz, że ja na czym się poślizgnąłem?
 Chwalipięta
Myśliwy chwali się koledze:
- " Ostatnio na polowaniu miałem  wyjątkowe szczęście, jednym strzałem położyłem dwa zające, kurapatwę i dzika!"
- Wielka mi sztuka! Ja też tak porafię!
Strzelać?
- Nie, oszukiwać!
Polowanie na safarii
Myśliwy, po powrocie z Afryki opowiada swoje przygody:
- Idę sobie przez Sacharę, a moją stronę biegnie rozjuszony lew!
To ja w nogi i hop na najbliższą jabłonkę!
- Chwila, chwila, przecież na pustyni nie rosną jabłonie!
- Właśnie, z wrażenia nawet tego nie zauważyłem!
Polowanie przy paśniku
Myśliwy chciał się wybrać na polowanie i strzelić konkretną zwierzynę. Prosi leśniczego o wydanie mu odstrzału na dzika.
- Panie, dziki są teraz pod ochroną, nie da rady.
To może chociaż sarenkę?
- Nie da rady, też są pod ochroną.
To do czego niby mam k......wa strelać?
- Hm, to może dam panu pozwolenie na rumuna?
Dobra, dawaj Pan.
Gościu poszedł na polowanie. Nie znalazł w leie rumuna. Wraca do domu wkur......ny. Nagle koło śmietnika widzi rumuna. Strzela i trafia. Widzący to zajście polocjant krzyczy:
- Panie, coś pan zrobił? Zabiłeś pan rumuna!
Dobra, dobra Panie władzo.Wszystko legal, tu  mam pozwolenie, proszę.
- No dobra, k....wa, ale nie przy paśniku?
 Latarka
Myśliwy widzi syna wychodzącego z domu z wielką latarką w dłoni
- Dokąd to?
Na polowanie, na dziewczynki - przyznaje się chłopak.
- Ha!. Ja w twoim wieku nie potrzebowałem latarki!
- No tak . I sam popatrz, kogo ustrzeliłeś!
Futrzak
Amerykańscy turyści wybrali się na spacer do rosyjskiego lasu.
Spotykają niedźwiedzia. Wrzask, panika, rzucają się do uceczki, a niedźwiedź za nimi.
Nieopodal na polance biesiaduje grupa Rosjan. Kocyk, wódeczka, zakąska, flaszeczki chłodzą się w strumyku.
Pełna kultura, nie wadzą nikomu.
Nagle na polanę wpada wrzeszcząca zgraja i przebiega przez środek pikniku. Kocyk zdeptany, wódka rozlana - granda!
Rosjanie więc gonią intruzów i spuszczaja wszystkim wpier......l.
Trochę już uspokojeni wracają na miejsce imprezy. Jeden zauważa mimochodem:
- Ten w futrze to nawet nieźle walczył, co nie?
Zające
Po polowaniu Fąfara zwraca się do gajowego:
- Co robią te zające, że nigdzie ich nie widać? Albo one tak zmądrzały, albo to myśmy pogłupieli? 
- Proszę kolegi, zające  z pewnością  nie zmądrzały!...
Żona myśliwego
W domu dzwoni telefon, żona myśliwego podchodzi go odebrać, a mąż woła z drugiego pokoju:
- Jeśli to do mnie, to powiedz, że mnie nie ma!
Żona odbiera i mówi:
- Niestety, mąż jest w domu i odkłada słuchawkę.
- Przecież prosiłem, żebyś powiedziała, że mnie nie ma!
- Ale to był telefon do mnie, a nie do Ciebie...
Zające
Jasio pyta ojca wyruszającego na polowanie:
- Tato, dlaczego ty się boisz zajęcy?
- Wcale się ich nie boję!
- To czemu zabierasz ze sobą strzelbę i psa?...
Przyjaciel
Myśliwy wraca z polowania i zastaje w  łóżku żonę ze swoim najlepszym przyjacielem. Zdenerwowany postanawia go zastrzelić.
Żona odpowiada ze stoickim spokojem:
- Kochanie, jeśli dalej będziesz tak robił, to nie będzisz miał żadnych przyjaciół...!
Wycieczka do lasu
Rodzinka wybrała się na wycieczkę do lasu. W pewnym momencie wnuk krzyczy do ojca:
- Tato! Tato! ... Dzik zaatakował babcię!
- Jak sam zaatakował teściową, to niech się teraz sam przed nią broni...
Yeti
Wysoko w górach,  w lodowej grocie siedzą dwa straszliwe Yeti i obgryzają kosteczki. Mniejszy straszliwy Yeti przerywa na chwilę i pyta większego:
- Tato, a powiedz mi, po co my się tak ukrywamy przed człowiekiem, co? Są takie małe! Przeież i tak je w końcu zjadamy! Dlaczego napadamy na nie od tyłu?
- Bo widzisz synku - odpowiada większy straszliwy Yeti, dokładnie oblizując palce - lepiej smakują nieobesrane!